czwartek, 6 października 2016

"Naśladowca" - Erica Spindler [recenzja]




Tytuł: Naśladowca
Tytuł oryginału: Copycat
Autor: Erica Spindler
Tłumaczenie: Krzysztof Puławski
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 14 września 2016
Liczba stron: 480


     
      Każde morderstwo wzbudza we mnie skrajne emocje. Jak można tak po prostu odebrać czyjeś życie? Odebrać możliwość poznawania świata, oglądania go, wsłuchiwania się w szepty wiatru. Jak można pozbawić kogoś oddechu? Gdy w grę wchodzą morderstwa popełniane na dzieciach... Moje serce fika koziołki w przypływach gniewu, a emocje sięgają zenitu. Jak było tym razem?

     Naśladowca jest moim pierwszym spotkaniem z Ericą Spindler. Właściwie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. To, co zdecydowanie przykuło moją uwagę to zjawiskowa okładka i naprawdę bardzo ciekawy opis. Liczyłam na bardzo dobrą lekturę, która będzie mnie trzymać w napięciu do ostatniej kropki.

     Pięć lat temu w małym miasteczku Illinois zostały zamordowane trzy dziewczynki - wszystkie we własnych sypialniach, wszystkie w tym samym wieku. Na miejscu zbrodni nie znaleziono żadnych śladów. Sprawa Mordercy Śpiących Aniołków, jak nazwała go prasa, stała się obsesją detektyw Kitt Lundgren. Dochodzenie zakończyło się klęską, co Kitt przypłaciła zdrowiem i załamaniem kariery zawodowej. Teraz morderca wraca, by kontynuować makabryczne dzieło. Śledztwo prowadzi ambitna detektyw Riggio, która niechętnie przystaje na pomoc Kitt. Jednak to właśnie Kitt jako pierwsza dostrzega niuanse różniące dzisiejszą zbrodnię od morderstw sprzed lat.

     Co pierwsze rzuciło mi się w oczy? Już po kilku stronach zauważyłam, że autorka prowadzi swoją powieść w zaskakująco szybkim tempie! Porywa czytelnika od pierwszych stron i nie puszcza, ani na chwilę! Chwilowy zachwyt? Z całą pewnością nie! Jeśli w którymś momencie akcja zwalnia, to tylko dlatego, żeby złapać oddech i znów dać się porwać w zabójczy wir. Istne szaleństwo. Co w thrillerach cenię najbardziej? Umiejętność wodzenia za nos czytelnika. Czy Erica Spindler wspomnianą umiejętność opanowała? Zdecydowanie! Podczas lektury, przez głowę przeleciały mi różne scenariusze. Najróżniejsze. Jednak to, co stworzyła pisarka nawet by mi się nie przyśniło! Nigdy bym na to nie wpadła i jeżeli lubicie mocny element zaskoczenia, dreptanie śladami, by nagle podnieść głowę i stwierdzić, że zawędrowało się w ślepy zaułek, to ta książka jest zdecydowanie dla Was!

     Kreacja bohaterów, to kolejny element, który mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się, że można wpleść tyle wątków z prywatnego życia chociażby Kitt, tak, żeby jakość powieści się nie pogorszyła. Pisarka sprawnie przeplata między sobą różne wątki, które razem tworzą bardzo dobrą całość. Spodobała mi się również gra, jaką prowadził zabójca z Lundgren. Przemyślana, budująca napięcie i wciągająca czytelnika. Nie pozostaje mi nic innego, jak bić brawa i rozejrzeć się za innymi dziełami autorki.

     Naśladowca to książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić miłośnikom thrillerów i kryminałów, zarówno tych zaawansowanych, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tym gatunkiem. Powieść Erici Spindler poprowadzona jest w mocnym tempie i w dużym napięciu. Zaskakujące zwroty akcji, genialnie przemyślana fabuła i niebanalni bohaterowie tworzą znakomitą całość. Do tego autorka, która niezwykle umiejętnie bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę do ostatniej strony. Polecam gorąco!




Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska


Książka bierze udział w wyzwaniu: Dziecięce pczytaniaPod hasłemOlimpiada czytelnicza

12 komentarzy:

  1. Nie zdecydowałam się na tę książkę, gdyż nie jest w moich klimatach. Raczej nie znajdzie się u mnie na półce - przeczytane. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zdecydowałam się na nią i żałuję. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka już jest na mojej liście do przeczytania, jestem jej bardzo ciekawa. Naśladowca morderstw sprzed lat, mylne tropy, wartka akcja - wszystko na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęcająca opinia i jak tylko znajdę chwilę przysiądę do niej.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka jest bez wątpienia bardzo interesująca! Na jesień w sam raz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Taką szybkość akcji bardzo sobie cenię i dobrze, że autorka trzyma kryminalny fason do końca :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tę książkę kilka lat temu, ale niestety właściwie nic nie pamiętam z fabuły. Niemniej mam wrażenie, że byłam raczej zadowolona. Szkoda, że moje wydanie nie ma tak ładnej okładki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam jej książki. Na pewno przeczytam książkę o której piszesz wyżej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i bardzo dobrze wspominam tę książkę. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię taką tematykę i przeczytam. Bardzo ciekawi mnie fakt, że autorka wprowadza taka ilość wątków i ta akcja... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wkrótce będę miała okazję przeczytać dwie książki tej autorki, a potem, jeśli będzie dobrze, skuszę się też na ten tytuł, bo brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W ogóle nie znam tej autorki! Jak to się stało, sama nie wiem:) Po Twoich zachwytach mam ochotę sama zanurzyć się w tę pędzącą na łeb na szyję akcję:)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Jest mi niezmiernie miło, że trafiliście na mojego bloga. Będzie mi jeszcze milej jeśli pozostawicie po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki temu wiem, co Wam się podoba i jaka jest Wasza opinia na dany temat. Pozostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę!
Pozdrawiam,
Daria

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...