sobota, 18 czerwca 2016

Witamy w korporacji... "Master" - Olgierd Świerzewski [recenzja]


Zero skrupułów, zero empatii, zero moralności.



Tytuł: Master
Autor: Olgierd Świerzewski
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 16 maja 2016
ISBN: 9788328703094
Liczba stron: 528


     Aleks Rymer, specjalista w Green Stone est niczym cyborg, doskonale wytrenowany najemnik, który zniszczy każdego, kto stanie mu na drodze. Nigdy nie wybacza, nigdy nie zapomina. Jak mało kto opanował szatańskie zasady swojego świata i niczym Bóg lub Lucyfer rozdaje karty, decydując, kto przetrwa w jego bezwzględnym świecie. Nikt nie zdoła przed nim uciec. Można mu tylko zaprzedać duszę albo umrzeć.
Witamy w brutalnym świecie finansowego imperium. Witamy w korporacji [materiały wydawnicze].

     Intrygująca notka. To właśnie ona zwróciła moją uwagę, gdyż autora wcześniej nie znałam, a o książce nie słyszałam. Co mnie do niej skłoniło? Tekst witamy w korporacji. Wiecie jak to jest pracować w miejscu, gdzie każda cyferka ma znaczenie? W świecie, w którym ludzie są tylko pionkami zapełniającymi statystyki? Ja wiem. Zdecydowanie wiem. W korporacji pracuję już dość długo i miałam możliwość przyglądać się temu gigantycznemu mechanizmowi z  różnych stanowisk. O własnych obserwacjach długo mogłabym się rozwodzić, jednak nie jest to dzisiejszym tematem. 

     Myślę i myślę i nie wiem, od czego zacząć relację z tej lektury. Jestem bardzo zaskoczona. Autor zrobił kawał dobrej roboty. Nigdy nie spodziewałabym się, że książka o takiej tematyce może być tak dobra, ciekawa, aż wręcz fenomenalna! Istny majstersztyk. Przyznam szczerze, że nie potrafię wskazać jednej cechy, która byłaby w niej najlepsza. Całość składa się na niesamowitą publikację. 

     Główny bohater - Aleks Rymer, po nieczystych zagrywkach swojego szefa w Nowym Jorku, zostaje przeniesiony do Warszawy. Aleks, facet po czterdziestce, jest świetnym finansistą. Przeniesiony do Polski, czuje się zdradzony i upokorzony. Wiecie czego pragnie mężczyzna w takim momencie? Zemsty... W warszawskim oddziale robi się gorąco. Pracownicy widzą w Rymerze zagrożenie, przez co chcą się go pozbyć. Od tego momentu rozpoczyna się walka.
To, co bardzo mi się spodobało w postaci Aleksa, to jego idealne wykreowanie. Olgierd Świerzewski zadbał o wszelkie detale, ofiarowując nam bohatera niemalże żywego. Zdaję sobie sprawę, jak wielu Rymerów przewija się przez korporacje i pociąga za sznurki tam u góry, a cała reszta, to tylko marionetki.

     Master to istny majstersztyk. Jest to opowieść o gigantycznych transakcjach finansowych, prowadzonych na najwyższym szczeblu. Autor powplatał w fabułę wiele wątków pobocznych, jednak całość idealnie się uzupełnia, tworząc idealną i unikatową pozycję.

     Kiedy do gry wkracza Aleks Rymer, to właśnie on rozdaje karty w grze, w której wiele można wygrać, jednak jeszcze więcej można stracić.
Powieść Olgierda Świerzewskiego, to doskonała publikacja, która pozwala wkraść się i zapoznać ze światem wielkiej korporacji, gdzie życiem żądzą pieniądze. Pomimo sporych gabarytów książki i dość trudnego tematu, lekturę pochłania się w błyskawicznym tempie! Jest to zdecydowanie nieszablonowa i nietuzinkowa książka, która pomimo ciężkiego tematu, potrafi poruszyć emocje i wywołać smutek. Z całą pewnością książka warta jest uwagi i pozostanie w pamięci na długo.

     Master to niezwykłe doświadczenie, o którym przez długi czas na pewno nie zapomnę. Olgierd Świerzewski stworzył fantastyczną historię, która choć fikcyjna, zdaje się być wycięta z życia wielkiego finansisty. Jest to książka, która zdecydowanie da do myślenia i pobudzi emocje, jakich nikt się nie spodziewa. Pozwól Aleksowi porwać się do świata pieniędzy, a obiecuję - nie pożałujesz! Polecam gorąco.

Na zakończenie zapraszam Was na fotorelację ze spotkania autorskiego z Olgierdem Świerzewskim, którą doskonale przygotowała Miłka z bloga Mozaika Literacka!



Za egzemplarz przekazany do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza oraz grupie





Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytam opasłe tomiskaCzytam ile chcę

30 komentarzy:

  1. Mogłabym się skusić, brzmi dość ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zupełnie inna niż wszystkie, które do tej pory czytałam ;)

      Usuń
  2. Czytałam poprzednią książkę autora i tę mam również w planach. Jego proza bardzo do mnie trafia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poprzedniej nie czytałam, ale z chęcią to nadrobię ;)

      Usuń
  3. Miałam okazję by ją przeczytać, ale zrezygnowałam. Jakoś mimo pozytywnych opinii mam wrażenie, że to po prostu nie jest pozycja dla mnie.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę, że poruszana tematyka nie do każdego może trafiać. Tak jak napisałam, pracuję w korporacji i z chętnie sprawdziłam, jak to rozegrał autor ;)

      Usuń
  4. Brzmi ciekawie :) Może się skuszę, jak będę mieć okazję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę w planach od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że określasz tę książkę majstersztykiem :) Mam ją u siebie i już nie mogę doczekać się lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak Ty ją odbierzesz ;) Będę czekać na Twoją opinię ;)

      Usuń
  7. Czytałam i również mi się podobała ;) Zresztą moją opinię już znasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kochana, Twoją opinię już znam ;)

      Usuń
  8. Jak ja bardzo chcę przeczytać "Mastera"! Wiedziałam, że szybko się za nią zabierzesz i cieszę się, że Twoja opinia jest aż tak pozytywna. Po moim spotkaniu z Olgierdem Świerzewskim wiem, że autor dużo czerpał z własnego doświadczenia i zapewne to dodaje pewnego realizmu tej pozycji. Dziękuję Ci za przy okazji za wspomnienie o mojej relacji :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Twojej relacji musiałam się szybko za nią zabrać, gdyż autor wydał mi się niezwykle ciekawym i pozytywnym człowiekiem :)
      Proszę bardzo, uznałam, że to idealnie dopełni moją opinię. Twoje sprawozdania są genialne ;)

      Usuń
  9. :) Też akurat dziś opisałam swoje wrażenia po lekturze :) I w pełni zgadzam się z Tobą, że to zupełnie nietuzinkowa i nieszablonowa powieść.

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś ostatnio widzę wszyscy jadą na korpo strasznie, nawet w książkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moze kiedyś sięgnę, bo recenzja zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że warto ;) To zupełnie coś innego, niż książki, które do tej pory czytałam

      Usuń
  12. Recenzja jest doskonała, a książkę pewnie przeczytam, ale raczej jesienią. Lato mam już zabookowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Właśnie widziałam te Twoje zdobycze - genialne! A na jesień Master na pewno będzie przyjemny ;)

      Usuń
  13. I to jest najlepsze w powieści, kiedy fikcja literacka wydaje nam się najprawdziwsza prawdą...!

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie praca korporacji od początku wydawała się dobrym materiałem na dynamiczną, mocną książkę i proszę. :) W każdym razie zgadzam się całkowicie - "Master" to majstersztyk, naprawdę wspaniała opowieść, która wciąga i trzyma w napięciu, w dodatku mnie osobiście bardzo spodobał się styl autora (chociaż wiem, że niektórym on przeszkadza).

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy wcześniej nie sięgałam po tego typu literaturę i naprawdę żałuję. Było warto przeczytać!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja już przeczytałam. Nie rozczarowałam się. Doskonale napisane i ubrane w formę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Recenzja przedstawiła tę książkę trochę jak taką współczesną Grę o Tron, na pewno ciekawe porównanie.

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Jest mi niezmiernie miło, że trafiliście na mojego bloga. Będzie mi jeszcze milej jeśli pozostawicie po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki temu wiem, co Wam się podoba i jaka jest Wasza opinia na dany temat. Pozostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę!
Pozdrawiam,
Daria

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...