poniedziałek, 11 września 2017

Audiobook "Gorzej być (nie) może" - Małgorzata Falkowka || recenzja



Tytuł: Gorzej być (nie) może
Autor: Małgorzata Falkowska
Wydawnictwo: Storybox.pl
Czyta: Joanna Domańska
Czas trwania: 11 godzin 29 minut


    Kontynuacja przygód sześciu zwariowanych przyjaciółek, bohaterek audiobooka Mąż potrzebny na już. Życie Zosi wydaje się wręcz idealne. Bogata dziedziczka nie ma w zwyczaju się niczym przejmować.  Przyziemne problemy zdają się ją omijać szerokim łukiem, jednak los, a w zasadzie bliscy postanawiają to zmienić. Kiedy wydaje się, że gorzej być już nie może, Zosia uświadamia sobie, w jak wielkim jest błędzie. Czy zakochana w sobie bogaczka poradzi sobie z problemami, których nie są w stanie rozwiązać pieniądze jej ojca? Nadeszła pora, aby rozpocząć walkę egocentryzmu, pieczołowicie pielęgnowanego od urodzenia, z uśpionym głęboko ziarnem altruizmu, które chce wykiełkować.

     Dawno tego nie robiłam, więc może tym wyjątkowym razem zacznę od minusów. Tak, dobrze widzicie, od minusów! Ten audiobook ma jeden, szalenie irytujący, drażniący i denerwujący minus... Skończył się! Ach! I ma jeszcze jeden. Na premierę kolejnej części trzeba czekać...

      Teraz mogę przejść do pozytywnej części recenzji. Co na początek? 

     Głównodowodzącą tym razem zostaje nie ktoś inny, jak sama Zośka! Kiedy to zobaczyłam, zaczęłam się zastanawiać, czy aby nie mam problemów ze wzrokiem. Naprawdę?! Ta Zośka, której tak nie lubiłam w pierwszej części? Ta głupiutka bogaczka ma być teraz najważniejsza? Zastanawiałam się co też Małgorzata Falkowska zmajstrowała za historię. No tak, przecież czytałam już książkę, jednak audiobooka była równie mocno ciekawa! Zaczęłam słuchać i... o matko! Przepadłam od pierwszych słów. Słucha się rewelacyjnie pod warunkiem, że nie robi się zbyt długich przerw na głośny śmiech. Przysięgam! Miałam takie momenty, w których nie mogłam kontynuować, bo przez pół godziny zanosiłam się śmiechem. Śmiałam się jak szalona, a na ten widok po chwili śmiała się moja dwuletnia córeczka. Cała rodzina szczęśliwa! Kiedy się uspokajałam i wracałam do odsłuchiwania, moje myśli wracały do pewnych zdań, które ponownie wywoływały salwę śmiechu.

     No dobra, ale co z tą głupiutką Zośką? Zosieńko, serce Ty moje... Wiecie co? Faktycznie, drażniła mnie w pierwszej części o czym otwarcie pisałam w recenzji. Ale tutaj... Ona jest fantastyczna! Nie, nie okazuje się nagle być alfą i omegą, chociaż z całą pewnością tak o sobie myśli. Przez swoją głupotę robi się niezwykle urocza. Po chwili jednak okazuje się jeszcze, że ma wielkie i wspaniałe serce. A do tego jak potrafi zabawić towarzystwo! Ile ja bym dała, żeby znaleźć się choć na jeden wieczór w towarzystwie wszystkich przyjaciółek lub chociaż niej samej. Mogłabym być nawet tylko nagłą znajomą internetową, albo telefoniczną. Życie od razu nabrałoby więcej barw. Wspomniałam jeszcze o jej przyjaciółkach. Cóż, są one specyficzne. Momentami można by rzec, że się nienawidzą. Właściwie sama miałam ochotę zrobić coś Jolce... Jednak kiedy przychodzi sytuacja kryzysowa, stają za sobą murem i to szalenie solidnym.

     Jednym z ciekawszych i poważniejszych wątków jest problem socjalny. Autorka zabiera nas w miejsce, do którego zapewne wielu z nas nigdy nie dotarło. Szary, brzydki, zniszczony budynek Domu Dziecka, a w środku gromadka wychowanków. Fantastycznych, choć momentami trudnych. Tu znalazłam swojego kolejnego faworyta - Marcela. On i Zośka to duet pierwsza klasa. Jakie ten chłopak ma pomysły... Aj, wiem, że przez tę recenzję usiądę zaraz ze słuchawkami w uszach i przesłucham to od nowa! Warto jednak zaznaczyć, że dzięki "bidulowi" nie tylko można się tu pośmiać, ale i ciepło wzruszyć... Z kolei jeśli chodzi o Sebastiana... Nachodzą mnie myśli, czy Autorka miała tak fantastyczne przeboje ze swoim wydawnictwem? ;) Moi Drodzy, pamiętajcie: "Windą do nieba!". Jeśli przesłuchacie tego audiobooka, zrozumiecie!

     Pokochałam w tutaj dialogi! Są one tak przecudowne, że chce się je pochłaniać i wracać do nich co chwilę. Gorzej być (nie) może to nie tylko zabawna komedia literacka. To również ciepła, mądra i przyjemna opowieść, którą chyba każdy może poznać. Jest to pozycja, z którą może zaznajomić się matka, córka, babcia, ale i syn, czy dziadek. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. 

Podsumowując:
     Kiedy głównodowodzącą zostaje Zosia Majer - spodziewajcie się niespodziewanego! Dalsze losy zwariowanych przyjaciółek to szalenie wciągająca historia, która bawi do łez, ale i wzrusza. Historia lekka, przyjemna, błyskotliwa i skąpana w ogromnej dawce dobrego humoru! Polecam gorąco!


KLIKNIJ I ZOBACZ ILE PIÓR ZDOBYŁ TEN AUDIOBOOK








Za zaufanie, egzemplarz audiobooka i możliwość objęcia go patronatem medialnym serdecznie dziękuję:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drodzy Czytelnicy!
Jest mi niezmiernie miło, że trafiliście na mojego bloga. Będzie mi jeszcze milej jeśli pozostawicie po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki temu wiem, co Wam się podoba i jaka jest Wasza opinia na dany temat. Pozostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę!
Pozdrawiam,
Daria

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...