wtorek, 27 września 2016

"Manwhore" - Katy Evans [recenzja]


Nigdy nie ma dobrej pory na to,aby się zakochać. To jest jak upadek. Wystarczy jedna sekunda. I tylko trzeba się modlić, aby bez względu na to, gdzie upadniesz, nie być tam samą.




Tytuł: Manwhore
Tytuł oryginału: Manwhore
Cykl: Manwhore (tom 1)
Autor: Katy Evans
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 16 września 2016
Liczba stron: 400


     Literatura erotyczna ma to do siebie, że albo się ją uwielbia, albo nienawidzi. Rzadko kiedy spotykam osoby, które byłyby pośrodku. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ z reguły pod każdą recenzją dotyczącą książek z tego gatunku, ktoś zawsze nawiąże do słynnego Greya. To trochę przykre, wrzucać wszystko, co związane jest z tą tematyką do jednego worka, z góry zakładając, że jest zbyt podobne. Na wstępie napiszę krótko, Katy Evans to nie E.L. James.

     Narratorką jest Rachel, wspaniała kobieta niezwykła przyjaciółka i cudowna córka. Rachel jest dziennikarką, która stara się pomóc pracodawcy i ochronić przed upadkiem. Podejmuje się zlecenia, które choć nie chce - zmieni jej życie. Kobieta nie miała w planach miłości, zakochania się ani miłosnych ekscesów. Chciała tylko w pełni wywiązać się z powierzonego jej zadania. Rachel to przy okazji, kobieta z krwi i kości, uczuciowa i wrażliwa. Jak wpłynie na nią nowa znajomość? 

     Malcolm Kyle Preston Logan Saint to najbogatszy człowiek w okolicy. Zielonooki miliarder, zabójczo przystojny. Facet, który za otaczającym go murem, skrywa wewnętrzne uczucia, do których nikt nie ma dostępu. Wiem, że opis może zdawać się niezbyt ciekawy i przewidywalny. Kate Evans tknęła w nim jednak pierwiastek, którego nie dostrzegłam jeszcze w żadnym innym mężczyźnie, który tak bardzo przypadłby mi do gustu! Pan Saint zdecydowanie nie jest tak święty, jak wskazuje na to jego nazwisko. 

     Manwhore to drugie po Realu spotkanie z twórczością Evans i kolejne niezwykle udane! Teraz mam pewność, że w ciemno mogę zapisywać powieści, wychodzące spod jej pióra. W książkach autorki wspaniałe i dopracowane opisy idealnie współgrają ze świetnymi dialogami, które bawią, wzruszają i nakręcają odpowiednie tempo. Pierwszy tom erotycznego cyklu, jest powieścią niezwykle dojrzałą, przemyślaną i dopiętą na ostatni guzik. Autorka od a do z ma idealnie zaplanowane wszystkie szczegóły, które sumiennie wplata w fabułę. Akcja toczy się wartkim tempem i zdecydowanie nie zabraknie w niej emocji, tajemnic i ciekawych zwrotów akcji. 

     Książkę po prostu się pochłania, jej się nie czyta. Czas spędzony z Malcolmem i Rachel był wspaniały. Sceny erotyczne nie są zbyt wulgarne, wręcz przedstawione są subtelnie i gorąco. Porywają czytelnika, wywołując zaróżowione plamki na policzkach. Idealnie podgrzewają atmosferę, kiedy za oknem chłodno i deszczowo. Bardzo polubiłam styl i język pisarki. Jest po prostu idealny i nic nie można jemu zarzucić.

    Fabuła może i nie jest zbyt oryginalna, jednak ma w sobie to coś, co wkradło się do mojej głowy i serca i za cholerę nie chce wyjść. Siedzi i błaga o więcej. To uczucie, kiedy autor kończy swoją książkę w najokrutniejszy dla czytelnika sposób... Gdybym tylko mogła, od razu sięgnęłabym po kolejny tom! Dla takich książek (i mężczyzn!) warto zarwać nockę. Niezwykle wrażenia, emocje i wypieki na twarzy gwarantowane!

     Manwhore to dopracowana w każdym szczególe pierwsza część kolejnej serii erotycznej, która trafiła na polski rynek. Są emocje, uczucia, tajemnice, wspaniałe opisy i ciekawe dialogi. Manwhore to książka, która porywa czytelnika i wprowadza jego serce w emocjonalny wir, z którego nie sposób się uwolnić! Gorąco polecam, Malcolm podgrzeje Waszą atmosferę ;)




Egzemplarz do recenzji przekazało Wydawnictwo Kobiece, za co serdecznie dziękuję!

Książka bierze udział w wyzwaniu: Olimpiada czytelnicza

15 komentarzy:

  1. Kolejna seria erotyczna, która mnie interesuje. Szkoda, że moja doba jest taka krótka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ksązkę już czytałam i pytam się gdzie zakończenie?! Czakam na drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromnie przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię romansideł oraz erotyków, więc po książkę nie sięgnę, ale recenzja ciekawa ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Również czytałam i jestem zauroczona tą serią :) Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo zakończenie pozostawiło mnie w niemałym zawieszeniu.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już Real tej autorki i przypadła mi do gustu. Po twojej recenzji wiem, że sięgnę po tą.

    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jestem po środku właśnie - ani mnie ziebia, ani grzeją;) mogę przeczytać, najwyżej się posmieje;p

    Ta książka zbiera wśród lubiących ten gatunek dobre opinie. Rzeczywiście wrzucanie wszystkiego do worka z Greyem jest być może zbyt nobilitujace dla Pani James ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że bardzo mi się spodobała ta historia, od pierwszych stron wpadłam w rytm. Czasem scen erotycznych jest tak dużo, że się czytać nie chce, a tu było fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Eh, co patrzę na blog, to jakas interesująca książka. Kiedy ja je wszystkie przeczytam! :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Do tej pory z erotyków czytałam tylko serię o Crossie, podobnie jak Ty tę ksiązkę - z wypiekami na twarzy. :) Masz rację, że jeśli wspomni się o literaturze erotycznej, to od razu pada hasło "Grey". Osobiście Greya nie tknęłabym nawet kijem, a Crossa przeczytałam z zapartym tchem i ogromnie mi się podobał. Grunt to nie wrzucać wszystkich książek do jednego worka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam serię Crossfire, chociaż momentami miałam ochotę rzucać książkami o ścianę gdy problemów narastało za dużo :) jednak pokochałam bohaterów mocno i trzymałam za nich kciuki. Kocham Evę :)

      Usuń
  11. Och, ja też nienawidzę tego porównywania każdego erotyku do słabego Greya. Na rynku wydawniczym znajdują się naprawdę dobre powieści erotyczne, przy których Grey nie powinien nawet stać. "Manwhore" pojawia się na blogach już tak często, że nabieram na tę lekturę coraz większej ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jednak jest mnóstwo lepszych erotyków od Greya i to trzeba podkreślać. Bardzo jestem ciekawa tej książki, pojawiają się same dobre opinie, więc może się skuszę (na pewno się skuszę) :) jestem ciekawa, co Ciebie i nne czytelniczki tak zauroczyło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta książka jest świetna. Ja z niecierpliwością czekam na kolejną część, jest nieziemska :D

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Jest mi niezmiernie miło, że trafiliście na mojego bloga. Będzie mi jeszcze milej jeśli pozostawicie po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki temu wiem, co Wam się podoba i jaka jest Wasza opinia na dany temat. Pozostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę!
Pozdrawiam,
Daria

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...