środa, 8 czerwca 2016

Sułtanka Kosem. Księga 1. W haremie - Demet Altinyeleklioglu

Powieść, na której podstawie powstał hitowy serial "Wspaniałe stulecie: Sułtanka Kosem





Tytuł: Sułtanka kosem. Księga 1. W haremie
Tytuł oryginału: Kara Kralice Kosem
Autor: Demet Altinyeleklioglu
Tłumaczenie: Justyna Byszewska, Piotr Beza, Anna Banasiak
Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 18 maja 2016
ISBN: 9788380321076
Liczba stron: 488
Moja ocena: 7+/10


     Swoje recenzje lubię zaczynać od krótkiej refleksji na temat gatunku, do którego przypisana jest opisywana książka. Tym razem mam problem. Sułtanka Kosem zdecydowanie zalicza się do mojego wachlarza zainteresowań literackich, jednak ciężko mi ją konkretnie sklasyfikować. Mamy tu powieść historyczną, ze sporą  dawką romansu, sensacji, zahaczającą o thriller i kryminał. Niezła mieszanka, prawda? Takie właśnie lubię. Kiedy w moje ręce trafiła ta publikacja, zastanawiałam się, czy autorka sprosta moim wymaganiom, które są bardzo wysokie, po zamiłowaniu do książek Philppy Gregory.

     Demet Altinyeleklioglu jest absolwentką TED Koleji, Wydziału Politologii Uniwersytetu Ankarskiego, Wyższej Szkoły Dziennikarstwa oraz Uniwersytetu Hacettepe. Od 1980 roku była odpowiedzialna za produkcję wielu programów w telewizji Tureckiej. Wielkim zaskoczeniem była dla mnie informacja, że Pani Demet zajmuje się również tłumaczeniem literackim, a najbardziej znana jest z przekładów romansów historycznych mojej ulubionej Philippy Gregory! Jej pierwsza książka Hurrem. Moskiewska odaliska opublikowana w sierpniu 2009 roku, przysporzyła jej grono wiernych czytelników.  Tematykę tę kontynuowała w cyklu powieści o dynastii osmańskiej. 

     Anastazja, to młoda i piękna dziewczyna, która w wieku piętnastu lat zostaje uprowadzona z rodzinnej wyspy Milos i wtrącona do niewoli. Początkowo kultury i ogłady uczy się w domu bogatego paszy, by niedługo po tym trafić pod postacią prezentu w ręce sułtanki matki Handam. Młoda Nastja ma plan, pragnie zostać jedną z sułtanek. Wierzy, że za sprawą swojego wdzięku i sprytu to osiągnie. Niestety dziewczyna w haremie nie zagrzewa długo miejsca i za sprawą intrygi trafia do Starego Pałacu pod opiekę Safiye. Staruszka była niegdyś najpotężniejszą kobietą w państwie osmańskim. Teraz ma jeden cel - doprowadzić Nastję do serca Ahmeda, młodego sułtana.

     Jak już wspomniałam, zastanawiałam się jak autorka poradziła sobie z tą książką. Na początku miałam z nią mały problem. Jednak byłam tego świadoma jeszcze zanim zaczęłam czytać. Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po Kochanice Króla - Philippy Gregory, również ciężko było mi się w nich odnaleźć. Na szczęście z każdą kolejną kartką autorka coraz bardziej porywała mnie do świata Henryka VIII, aby na koniec skraść całkowicie moje serce i stać się jedną z ulubionych autorek. Wschodnie imiona i specyficzne nazwy są ciężkie i zanim ich się nauczyłam, musiałam robić krótkie pauzy. Aby jak najszybciej przyswoić sobie pewne terminy, radzę najpierw zajrzeć do słowniczka, znajdującego się na końcu książki. Jest naprawdę bardzo przydatny, jeśli chcemy od początku wiedzieć o czym czytamy. Autorka wprowadza również sporą ilość bohaterów, jednak całkiem szybko można zapamiętać kto jest kim. Główni bohaterowie są wykreowani naprawdę dobrze. Z jednej strony troszkę zabrakło mi bliższego poznania samego Ahmeda. W rezultacie, nie uważam tego za błąd czy niedopatrzenie. Choć jest sułtanem, najważniejszą postacią na swoim dworze, to na kartach tej powieści nie jest tak ważny. Ta historia jest o sile kobiecego ciała i rozumu, o determinacji, poświęceniu i dążeniu do osiągnięcia własnego celu. To opowieść o kobiecej potędze w świecie rządzonym przez mężczyzn.

     Autorka zdecydowanie posiada dużą wiedzę i doskonale wie, o czym pisze. Porywa nas do krainy pełnej mrocznych tajemnic i intryg czyhających na każdym kroku. W tym świecie każdy musi mieć oczy szeroko otwarte, gdyż nie wiadomo, jak długo będzie trwało jego szczęście. Pisarka przedstawia nam proces przemiany Anastazji, która z brzydkiego kaczątka przeobraża się w pięknego i dojrzałego łabędzia. Nastja szybko dojrzewa do roli, jaką przyjdzie jej odegrać na oczach wszystkich. Na początku zagubiona, pozbawiona pewności siebie dziewczynka, dziś stąpa twardo po ziemi z wysoko uniesioną głową. Polubiłam ją. Stała się bowiem kobietą, za wszelką cenę dążącą do spełnienia swoich marzeń, które w życiu są najważniejsze.

     Przyznam szczerze, że nie słyszałam wcześniej o serialu Wspaniałe stulecie. Może dlatego, że rzadko oglądam telewizję, a wolne chwile wolę poświęcić na książkę? Siedziałam dziś w pokoju pisząc recenzję, córeczka bawiła się w chodziku, a w tle włączony był telewizor. Zaczęłam przełączać kanały, żeby znaleźć coś ciekawego, kiedy moja mama odrywając się od swojego zajęcia powiedziała, żebym zostawiła jej serial. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam, że to właśnie Sułtanka Kosem. Z czystej ciekawości obejrzałam. Mnie bardziej porwała książka. Z resztą prawie zawsze książki podobają mi się bardzie, niż ekranizacje.

     Sułtanka Kosem... W haremie to słodko-gorzka historia o potędze kobiet w świecie rządzonym przez mężczyzn. Przepełniona mrocznymi tajemnicami i intrygami czyhającymi niemalże na każdym kroku. Autorka w doskonały sposób oddaje klimat opisywanych miejsc, w których bohaterowie są niezwykle realni. Pisarka posiada bardzo duży potencjał i wiedzę, co znakomicie wykorzystuje.


Już 15 czerwca 2016 roku swoją premierę będzie miała kolejna część cyklu Sułtanka Kosem. Księga 2. Czarna Królowa. Jesteście ciekawi? Ja już zabieram się za lekturę!


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Wielka Litera



Książka bierze udział w wyzwaniu: Dziecięce poczytaniaCzytam opasłe tomiskaCzytam ile chcę

30 komentarzy:

  1. Uwolniłam się od nałogowego oglądania Wspaniałego Stulecia, ale po książkę chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obejrzałam jeden odcinek, tak jak napisałam, nie wiem, pewnie by mnie wciągnął, ale wolę książki! ;) Teraz jestem w połowie drugiej części ;)

      Usuń
  2. Jednak to nie mój typ lektury, tymczasowo nie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Rozumiem, to w sumie dość specyficzna literatura ;)

      Usuń
  4. Nie czytałam i nie oglądałam, ale myślę, że tematyka przypadłaby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam;) Ja uwielbiam Philippę Gregory, a ta książka jest w jej stylu ;) Choć wolę Tudorów niż Osmanów ;)

      Usuń
  5. Mam zamiar kiedyś obejrzeć, chociaż to i nie takie pewne. A co do książki... Cóż, zobaczymy, co z tego wyjdzie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze to serial ogląda moja babcia :D I raczej przez tą tematykę po nią nie sięgne... Ale serial oglądałam kiedyś i można się wciągnąć B)
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah te babcie! ;)
      Ja serialu nie oglądam, bo nie oglądam TV. Ale książki mi się spodobała ;)

      Usuń
  7. Kilka razy zdarzyło mi się obejrzeć wspaniałe stulecie (ale chyba był to serial ba podstawie innej powieści, bo sułtanka miała imię na H) Nie powiem, bo klimat fantastyczny ale nie czuję się najlepiej wśród literatury historycznej. Ale kto wie może kiedyś się do niej przekonam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że to właśnie ten serial. Sułtanka matka miała imię zaczynające się na H. (Nigdy nie mogę zapamiętać zbyt dużej ilości imion pochodzących z Bliskiego Wschodu)

      Usuń
    2. "Wspaniałe stulecie" nie było o sułtance Kosem, ale o Hurrem i Sulejmanie Wspaniałym, teraz leci kontynuacja "Wspaniałe stulecie: sułtanka Kosem", której bohaterami są Kosem i Ahmed (praprawnuk Sulejmana).

      Usuń
  8. Słyszałam o serialu, moja teściowa jest zachwycona. Książki póki co nie mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka piękna, jednak nie zbyt mnie interesują tematy o haremie. Może kiedyś po nią sięgnę, ale wątpię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie temat haremu jest mało tutaj poruszony. To raczej historia konkretnej kobiety, dążącej do spełnienia własnych marzeń ;)

      Usuń
  10. Takie gatunkowe mieszanki lubię najbardziej więc chętnie przeczytam. O serialu jeszcze nie słyszałam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak Ty ją odbierzesz ;)

      Usuń
  11. Lubię od czasu do czasu takie powieści;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja za serialem nie przepadam, ale z wielką chęcią przeczytałabym tę książkę, bowiem bardzo lubię powieści historyczne ;) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Recenzję przeczytałam z przyjemnością :) Na książkę się raczej ni skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Swoją recenzją przypomniałaś mi o istnieniu tego wydawnictwa :) I choć książka raczej nie należy do mojego ulubionego gatunku, moja mama byłaby zachwycona. Czekamy zatem na kolejny tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skoro piszesz że autorka posiada sporą wiedzę na ten temat, to może kiedyś spróbuję po nią sięgnąć :) Jakiś czas temu próbowałam z podobnego typu książką, ale bardzo się rozczarowałam, bo autorka pisała tak, jakby miało to miejsce za ścianą u sąsiadów, żyjących obecnie.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy miszmasz gatunkowy. Też nie słyszałam o serialu, ani tym bardziej o książce, ale postaram się w wolnym czasie wziąć pod uwagę, i film, i książkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam serial "Wspaniałe stulecie- Sułtanka Kosem" :) Książki jeszcze nie czytałam, ale zamierzam kupić i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie historie, więc na pewno nie przejdę obok tej książki obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak naprawdę książka ma niewiele wspólnego z serialem, poza tym serial powstał pierwszy (a przynajmniej zamysł serialu, bo już rok temu, kiedy jeszcze leciało w TVP1 normalne "Wspaniałe Stulecie" tj. o Sulejmanie Wspaniałym, było wiadomo, że powstanie kontynuacja serialu, tyle że o Kösem).

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Jest mi niezmiernie miło, że trafiliście na mojego bloga. Będzie mi jeszcze milej jeśli pozostawicie po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki temu wiem, co Wam się podoba i jaka jest Wasza opinia na dany temat. Pozostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę!
Pozdrawiam,
Daria

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...