niedziela, 22 maja 2016

Przemoc wobec dzieci nigdy nie będzie mi obojętna...

"Emma i ja" - Elizabeth Flock



Trudno jest odmówić czegoś dziewczynce z plecami poznaczonymi czerwonymi pręgami.



Tytuł: Emma i ja
Tytuł oryginału: Me & Emma
Autor: Elizabeth Flock
Tłumaczenie: Alina Patkowska
Wydawnictwo: Mira (nowe wydanie HarperCollins Polska)
ISBN: 8323816980
Liczba stron: 384
Moja ocena: 8+/10


     Znacie takie sytuacje, kiedy po skończonej książce nie wiecie, co ze sobą zrobić? Nie potraficie znaleźć sobie miejsca, a Wasze myśli wciąż wracają do historii, która choć nieprawdziwa, jest niezwykle realna? Mówimy na takie momenty kac książkowy. Każda następna książka, którą weźmiemy  do ręki, zdaje się być pozbawiona jakiejkolwiek treści. Są takie książki, które sprawiają, że na chwilę zapominamy o własnych problemach, które w porównaniu z innymi, przestają mieć znaczenie. Jaka jest powieść Emma i ja?


    Carrie Parker i jej młodsza siostra Emma wiodą spokojne, dziecięce życie. Są kochane przez rodziców. Należą do szczęśliwych dzieci, z marzeniami, uśmiechem na twarzy i energią, która dodaje im sił na każdy kolejny dzień. Mają wsparcie i poczucie bezpieczeństwa w ramionach ojca. Wszystko zaczyna się zmieniać wraz z jego śmiercią. Matka dziewczynek szybko znajduje pocieszenie u boku innego mężczyzny, który wkracza w życie nie tylko matki, ale i jej córek.


     Powieść Elizabeth Flock, to wstrząsająca książka, która wzburza emocje i wywołuje gęsią skórkę. Tematyka, jaką porusza autorka jest niezwykle trudna i prawdziwa. Nie potrafię dobrać odpowiednich słów, by wyrazić swoją frustrację i nienawiść do takich ludzi jak ojczym dziewczynek oraz ich matka. Zapytacie: matka? Co masz do matki, najbliższej istoty dla dziecka. To ona nosiła Carrie i Emmę w swoim ciele, tuż pod sercem. Jako pierwsza czuła ruchy swoich córek. Wychowywała je i uczyła kultury, dobrego zachowania, zasad moralności. No właśnie...
Partner matki okazuje się być okrutnym tyranem. Krzywdzi je. Zadaje im ból fizyczny i psychiczny. Krzyczy, bije, molestuje. Upodla i katuje. Przemoc wobec dzieci pozostawia rany, które nigdy się nie zagoją. Blizny na psychice pozostaną na zawsze. Gdzie w tym wszystkim jest matka? Kobieta wie o wszystkim. Jest świadoma czynów mężczyzny, któremu otworzyła drzwi do swojej rodziny. Co robi? Twierdzi, że córki same go prowokują! Uważa, że to one są winne! Winne przemocy, bólu i cierpienia, jakie jest im zadane. Do cholery jasnej, to jest matka?! 
Jestem w stanie "zrozumieć" kobiety, które dają się poniżać, bić, czy nawet molestować. Kierują nimi pewne przekonania i emocje, które ciężko im wyperswadować. Wszystko ma swój początek w doświadczeniach i psychice. Ale nigdy! Nigdy nie zrozumiem, jak matka może pozwolić na krzywdę wyrządzaną własnym, ukochanym dzieciom. Po prostu nie potrafię. Gdyby ktokolwiek spróbował sprawić taki ból i cierpienie mojej córce, zabiłabym. 



    Carrie jest słabsza psychicznie niż młodsza Emma, którą się zajmuje. Zatraca się w marzeniach i wspomnieniach o ukochanym ojcu, tracąc momentami kontakt z rzeczywistością. Wszędzie zabiera ze sobą siostrę, by zawsze móc ją chronić. Często odwiedzają koleżankę, u której mogą zaznać chwilowy spokój. Poczuć od obcych ludzi, obcej rodziny odrobinę normalności. Choć na chwilę mają szansę zapomnieć o krzywdzie, głodzie i brudzie. 
Najgorsze w tej powieści jest to, że wielu ludzi doświadcza takich przeżyć naprawdę. I nikt nie reaguje. Robi się głośno, dopiero, gdy dochodzi do tragedii. Utraty życia. Tylko, czy katowane dziewczynki, nie doświadczają już tragedii w swoim życiu? 



     Reasumując, powieść Elizabeth Flock w moim odczuciu, to nie powieść obyczajowa, a thriller psychologiczny, który poznajemy oczami dziecka. To lektura, która nie ma szybkiej akcji, zaskakujących zwrotów, czy wspaniałych i pięknych cytatów. To książka o ludzkiej tragedii, o przemocy wobec niewinnych i bezbronnych istot. Obok takich powieści nie można przejść obojętnie. Emma i ja do głębi wzrusza, wzbudza wulkan emocji i sprawia, że na długo nie można zapomnieć o historii dwóch dziewczynek. 

24 komentarze:

  1. Już po samej recenzji ciężko jest się otrząsnąć. Dzięki Tobie chyba wrócę do czytania, bo tak się przecież nie da. Już od jakiegoś czasu mam pragnienie przeczytać coś takiego jak to i przeżyć katharsis. Z tą lekturą na pewno tak będzie. Tyle, że u mnie zawsze się te uczucia potęgują. Jedną książką potrafię żyć kilka miesięcy, a tej historii nie da rady zapomnieć. Najgorsza właśnie jest ta myśl, że takie rodziny istnieją wokół nas, osobiście znam dziewczynkę, która przeżyła taki horror.

    Pozdrawiam
    http://bloogpseudoarytstyczny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj kochana, czytaj. Jeśli tylko lubisz to zdecydowanie do tego wróć! :) Podsyłaj mi w każdym komentarzu koniecznie ten link! Mam nadzieję, że już na dniach uda mi się dokładnie poczytać;)

      Usuń
  2. Bardzo często sięgam po powieści o takiej tematyce. To straszne co przeżywają takie dzieci - niestety, najgorsze w tym wszystkim jest to, że takowe sytuacje zdarzają się w realnym życiu... "Emma i ja" czeka na półce. Mam nadzieję, że niebawem nadejdzie na nią czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to że takie sytuacje zdecydowanie za często pojawiają się w realnym życiu jest najgorsze... Mam nadzieję, że uda Ci się ją przeczytać

      Usuń
  3. Czytałam tę książkę kilka lat temu i, tak jak Ty, również nie mogłam się otrząsnąć. Niesamowicie przejmująca powieść, która przeraża i momentami zaskakuje. Niestety, najgorsze jest to, że takie historie dzieją się często w koło nas i nikt o tym nie wie, nie może pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ludzie udają, że nie słyszą, że nie widzą... A kiedy dochodzi do tragedii.. Aj szkoda nawet pisać;/

      Usuń
  4. Jak najbardziej zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki! Masz rację, jak można godzić się na krzywdę wyrządzaną własnemu dziecku? Sama tego nie rozumiem, choć matką jeszcze nie jestem. Muszę to przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam. Niezwykle wciągająca, przejmująca lektura. Ja matką już jestem i jak patrzę na swóją córeczkę... Oj nigdy nie potrafiłabym patrzeć na jej krzywdę

      Usuń
  5. Trafiłam na ten tytuł już jakiś czas temu i chętnie go sobie zapisałam, niestety okazja na przeczytanie jeszcze się nie trafiła. Twoja recenzja dodatkowo mnie zachęciła, zwłaszcza stwierdzenie, że to bardziej thriller psychologiczny niż powieść obyczajowa- teraz przyspieszę swoje poszukiwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w moim odczuciu zdecydowanie tak jest. Książka warta uwagi!

      Usuń
  6. Też jako matka nie wiem, jak można przedłożyć własny urojony obraz partnera nad dobro dzieci. Egoizm w chorej odsłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że okrucieństwo męża nie ominęło również jej

      Usuń
  7. Sama nie wiem czy chcę przeczytać, bo pewnie z wściekłości nie doczytałabym do końca i miała chęć rzucenia czym popadnie w zasięgu ręki.

    Pozdrawiam;*
    http://zacisze-ksiazkowe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rozumiem! Sama zamykałam książką i mówiłam sobie, że to nie moze być prawda. Że takie sytuacje nie mogą mieć miejsca. Niestety mają.

      Usuń
  8. Czytałam całkiem niedawno. Zakończenie było dla mnie wielkim zaskoczeniem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę przeczytać, Twoja wspaniała recenzja mnie do Tego zachęciła. Tytuł już zapisany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ciekawa jestem jaka będzie Twoja opinia!

      Usuń
  10. To prawda, przemoc wobec dzieci pozostawia niegojące się rany... Widać, że to bardzo poruszająca powieść, lecz przy tym warta przeczytania. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie jest kochana. Serdecznie polecam

      Usuń
  11. Co za recenzja! Bardzo zachęciłaś i chciałabym przeczytać.
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie serdecznie Ci polecam. Warto po nią sięgnąć

      Usuń
  12. Już po recenzji widzę, że to bardzo emocjonująca lektura, która porusza dość poważne i istotne tematy. Myślę, że w tej chwili ją sobie odpuszczę, ale może kiedyś przyjdzie na nią odpowiedni czas.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto gdzieś mieć spisany ten tytuł ;)

      Usuń

Drodzy Czytelnicy!
Jest mi niezmiernie miło, że trafiliście na mojego bloga. Będzie mi jeszcze milej jeśli pozostawicie po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki temu wiem, co Wam się podoba i jaka jest Wasza opinia na dany temat. Pozostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę!
Pozdrawiam,
Daria

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...