poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Niezwykle poruszająca i tak bardzo prawdziwa... "Źródła miłości" - Kishwar Desai [RECENZJA]

"Źródła miłości" - Kishwar Desai



Tytuł: Źródła miłości
Tytuł oryginalny: Origins of Love
Autor: Kishwar Desai
Tłumaczenie: Ewa Zagawa
Wydawnictwo: Wielka litera
Data wydania: 20 lutego 2013
ISBN: 978-83-63387-76-1
Liczba stron: 400
Cena: 34,90
Moja ocena: 8/10


Źródła miłości ukazały się jako kontynuacja pierwszej książki Kishwar Desai - Świadek nocy, jednak oprócz głównej bohaterki, nic więcej tych książek nie łączy, także spokojnie można przeczytać tą część bez poprzedniej. Desai jest indyjską pisarką i dziennikarką. Historia, którą autorka pragnie się z nami podzielić jest historią bardzo poruszająca, wstrząsająca, niezwykła i zdecydowanie na bardzo długo pozostająca w pamięci. Kishwar Desai w notce autorskiej informuje, że opisana historia inspirowana była autentycznymi zdarzeniami, co jeszcze mocniej wpływa na odbiór jej treści.


Wspomnianą już główną bohaterką jest Simran Singh - pracowniczka socjalna w średnim wieku, która z wielkim zaangażowaniem stara się rozwiązywać problemy społeczne. Pracując w klinice Madonny z Dzieciątkiem w Gurganw, decyduje się wyjaśnić nieporozumienie do jakiego doszło w tym miejscu. Pomimo doskonałych warunków i rzetelnej pracy wykwalifikowanych pracowników na świat dzięki surogatce przychodzi Amelia zarażona wirusem HIV. Na dodatek zrozpaczeni rodzice dziewczynki giną w wypadku samochodowym. Czy to nie jest zbyt dziwny przypadek? Zbieg okoliczności? W tym samym czasie Kate i Ben, małżeństwo z Londynu bezskutecznie próbują swoich sił, by Kate w końcu zaszła w ciążę. Nie pomaga nawet wyjazd do Indii na zabieg in vitro. Czy ich los jest już przesądzony i wszystko jest stracone?

Oprócz poznania historii Simran, Kate czy Bena możemy poznać zasady funkcjonowania zarówno tych legalnych jak i nielegalnych, które umożliwiają parom bezdzietnym czy też homoseksualnym urodzenie bądź adoptowanie dziecka. W tym momencie zaczynają się we mnie kotłować skrajnie sprzeczne uczucia i emocje. Z jednej strony rozumiem, że bezdzietne pary starają się o zapłodnienie na przeróżne sposoby - in vitro czy wstrzykiwanie kobietom embrionów pochodzących od właściwych lub obcych rodziców - lub wykorzystują surogatki, które są hojnie opłacane. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć dlaczego wyrzuca się tak ogromne pieniądze na sztuczne zapłodnienia, wykorzystuje ciała zupełnie obcych kobiet skoro można podjąć się adopcji. Sama od kilku miesięcy jestem matką i doskonale rozumiem chęć poczucia ruchów dziecka pod sercem, możliwości wzięcia maleństwa w ramiona zaraz po porodzie, jednak jeśli natura sprawiła, że jest to dla niektórych niemożliwością to nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego takie pary nie podejmą się adopcji. Tyle dzieci na świecie czeka na swoich rodziców, a tymczasem ludzkość podejmuje się produkcji dzieci. Nie można tego inaczej nazwać niż produkcja... Z kolei jeśli chodzi o pary homoseksualne. Jakiś czas temu kategorycznie stwierdzałam, że mogą robić co chcą byleby nie adoptowali dzieci. Z biegiem czasu, z różnymi doświadczeniami i wraz z dojrzewaniem do osoby, jaką jestem teraz naszły mnie nowe poglądy. Lepiej, żeby dziecko wychowywało się w przytułkach, domach dziecka lub po prostu w rodzinie patologicznej czy wśród kochających ludzi, którzy dadzą schronienie, bezpieczeństwo, dobre perspektywy na życie i miłość? Tą ocenę pozostawiam Wam. Niemniej przedstawione sytuacje, historie z życie wzięte wyglądają nie inaczej jak handel żywym towarem. Handel dziećmi i ciałami kobiet, wykorzystywanymi do produkcji wymarzonych dzieci.

W Źródłach miłości akcja toczy się również w innych klinikach. Dużo gorsze działania, niż w klinice Madonny z Dzieciątkiem mają miejsce we Freedom Hospital w Bombaju oraz w delhijskim New Life. Wydawać się może, że przytoczone historie są dość rozbieżne, jednak nic bardziej mylnego. Historie Simran, Kate, Bena, surogatek oraz właścicieli klinik łączą się w spójną całość. Książka Kishwar Desai z jednej strony przypomina thriller medyczny, który z każdym kolejnym rozdziałem budzi w nas coraz większy niepokój, z drugiej jednak strony jest powieścią obyczajową przepełnioną dramatem, bólem i niedowierzaniem. Bardzo ciekawym urozmaiceniem i chwilowym oderwaniem się od głównych problemów jest poznawanie znajomości Simran z tajemniczym Edwardem - dawcą spermy oraz poszukiwania Kate i Bena, dotyczące indyjskich korzeni mężczyzny.

Reasumując, powieść Kishwar Desai jest książką, która pochłania czytelnika doszczętnie wywołując w nim różne, często sprzeczne emocje. Koło tej książki ciężko jest przejść obojętnie. Jej treść na długo zapada w pamięci, gdyż poruszane tematy są tak bardzo aktualne i prawdziwe, a za razem smutne, przerażające i wręcz niewiarygodne. Jak daleko jednak są w stanie posunąć się ludzie mający zbyt dużo pieniędzy lub ludzie, którzy tych pieniędzy bardzo potrzebują?
Autorka ma rewelacyjny styl pisania. Pomimo trudnej tematyki ściśle związanej z medycyną, książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Co prawda w tekst wkradło się kilka literówek, jednak nie przeszkadza to w pochłonięciu książki. Polecam ją każdemu, kto jest zainteresowany poruszaną tematyką, zarówno kobietom jak i mężczyznom.
Mnie osobiście dodatkowo urzekła okładka, która jest po prostu rewelacyjna i mam wrażenie, że oddaje smutek dziecka widoczny w oczach.

42 komentarze:

  1. Ciekawa powieść, chętnie bym ją przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz mieć możliwość to gorąco polecam;)

      Usuń
  2. Muszę na nią zapolować! Wydaje się być bardzo ciekawa! Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam Pośredniczko! ;)

      Usuń
  3. Skoro zapada w pamięci i wywołuje tyle emocji to jestem na tak. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu myślę, że Tobie ta lektura powinna się bardzo spodobać

      Usuń
  4. Uwielbiam książki, które wzbudzają emocje, a to, że skrajne tym lepiej, najgorsze, co może spotkać czytelnika, to nijaka książka. Obawiam się jednak tego, że to drugi tom, mimo że bohaterka tylko je łączy, mimo to zawsze wolę zachować kolejność. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj sobie o tym pierwszym i jeśli nadal będziesz chciała zachować kolejność to ok. Jednak w razie czego pamiętaj, że to zupełnie odrębna historia ;) A przeczytać tą pozycję zdecydowanie warto ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, mam nadzieję że będziesz zadowolona! ;)

      Usuń
  6. Nie lubię patrzeć i czytać o smutku dzieci... nie na moją psychikę takie tematy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie książka nie tyle jest o dzieciach co o ich "produkcji" jednak jest to dość smutne a za razem straszne i niewiarygodne...

      Usuń
  7. Ogromnie mnie zaciekawiłaś tym tytułem, lubię książki, które poruszają trudne tematy, wywołując sprzeczne emocje, muszę zapolować na obie książki :) a potem znaleźć czas na ich lekturę :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ogromną nadzieję, że spodoba Ci się podobnie jak mi;) Będę czekać na opinię;)

      Usuń
  8. Temat poważny i bardzo aktualny: do jakich działań zdolni są ludzie pragnący dziecka.
    Rok temu po jedym z wykładów z pedagogiki, na którym poruszono ten temat, przeczytałam bardzo dużo artykułów i obejrzałam wiele filmów.
    To o czym się wtedy dowiedziałam jest przerażające i totanie niewiarygodne, a wniosek jest jeden - dziś można kupić praktycznie wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz. W książce poruszony jest również temat sprzedaży komórek macierzystych. Z jednej strony wykorzystywany właśnie do zapłodnienia, z drugiej do czegoś innego, jednak nie zdradzę, żeby nie zdradzić zbyt wiele z fabuły:)
      Polecam Ci tą książkę, wiem, że się nie zawiedziesz

      Usuń
  9. Czytałam kiedyś tą książkę i niektóre zawarte w niej wiadomości naprawdę mnie przeraziły ;/ To smutne, że ludzie są zdolni zrobić tak wiele dziwnych rzeczy, tylko po to, aby mieć dziecko, które przecież powinno mieć normalnych rodziców... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś pierwszą osobą, która ją przeczytała i mi o tym powiedziała ;)
      To faktycznie jest bardzo przykre i niestety tak bardzo prawdziwe :/

      Usuń
  10. Chętnie dam się namówić. Bardzo lubię takie historie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie powinnaś żałować:)

      Usuń
  11. Dosc ciekawa powiesc ale chyba nie dla mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam na nią ochotę :) Bardzo mnie nią zainteresowałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo! To książka, której tematyka jest bardzo na czasie. Sądzę, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  13. Uwielbiam książki które wywołują w czytelniku ogrom emocji, nawet tych sprzecznych. Chętnie przeczytam jak tylko będę miała okazję :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli takie lubisz to ta zdecydowanie powinna Ci podpasować!

      Usuń
  14. Brzmi ciekawie, zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Daj znać jakby udało Ci się przeczytać;)

      Usuń
  15. Klimatyczna okładka i przyciągająca treść :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja na razie spasuje, gdyż tonę w innych książkowych zaległościach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem. Sama mam koszmarne zaległości a nowy kwartalny stosik już taki wieeelki... ;)

      Usuń
  17. Nigdy nie słyszałam o tej książce i pewnie nigdy nie zwróciłabym na nią uwagi, ponieważ mnie akurat okładka nie przekonuję, ale ślicznie opisałaś tę książkę, więc postaram się mieć ją na uwadze ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! Myślę, że zaciekawiłaby Cię ;)

      Usuń
  18. Jak znajdę książkę wśród nowości w bibliotece to dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to aż taka nowość, więc możliwe, że będzie w bibliotece ;)

      Usuń
  19. Uwielbiam książki, które wywołują we mnie wiele emocji :) Bardzo chętnie przeczytałabym tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale się składa, bo ta pozycja wywołuje wiele emocji!

      Usuń
  20. Na pierwszy rzut oka książka kompletnie nie w moim stylu, a jednak zainteresowała mnie fabuła - może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsza jest zawartość :) Daj znać, jakbyś przeczytała ;)

      Usuń

Drodzy Czytelnicy!
Jest mi niezmiernie miło, że trafiliście na mojego bloga. Będzie mi jeszcze milej jeśli pozostawicie po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki temu wiem, co Wam się podoba i jaka jest Wasza opinia na dany temat. Pozostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę!
Pozdrawiam,
Daria

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...