poniedziałek, 7 marca 2016

Czy w dzisiejszym świecie możemy być kogokolwiek pewni w stu procentach? "Love" - Nadia Szagdaj

"Love... a bez niej tylko mrok" - Nadia Szagdaj




Tytuł: Love... a bez niej tylko mrok
Autor: Nadia Szagdaj
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 17 lutego 2016
ISBN: 97-883-64481-90-1
Liczba stron: 296
Cena: 31,90
Moja ocena: 8/10


"Love ...a bez niej tylko mrok" to pełny tytuł powieści Nadii Szagdaj, znanej z serii kryminałów, gdzie główną bohaterką jest detektyw Klara Schulz, a miejscem akcji jest Wrocław z początku XX wieku. Tym razem autorka sprawnie oprowadzi nas również po Wrocławiu, ale tym aktualnym, dobrze nam znanym.

Książka trafiła w moje ręce zupełnie przypadkowo, ponieważ wygrałam ją w konkursie, za co pragnę podziękować portalowi granice.pl! Przypadkowo, ponieważ nie wiedziałam jaka będzie nagroda. Przyszła paczka, a w niej między innymi "LOVE". Okładka nie rzuciła mnie na kolana, a tytuł? W pierwszej kolejności napis "LOVE". Jakie mogły być moje myśli? Tandetny romans, gdyż i konkurs był o miłości. Moją uwagę przykuł jednak podtytuł "...a bez niej tylko mrok". Co on mógł oznaczać? Niespełniona miłość? Jakaś tragedia? Może jakiś fanatyzm? Dopiero po krótkich przemyśleniach zwróciłam uwagę na autorkę. Pani Nadia Szagdaj, wykwalifikowana śpiewaczka operowa, znana ze swojej serii kryminałów. Od razu się uśmiechnęłam mając pewność, że czeka mnie wyjątkowa lektura.

Ineza Fisher, młoda kobieta po przejściach, dziennikarka pisząca do tanich "brukowców" i autorka widmo. Ina po wakacjach spędzonych u siostry Dominiki w Londynie wraca do swojego mieszkania we Wrocławiu. Wraca szara rzeczywistość, którą Ina próbuje utopić w alkoholu. Budząc się następnego dnia z nieprzyjemnym uczuciem dochodzi do wniosku, że czas wziąć życie w swoje ręce. Postanawia zacząć znów pisać. Przeglądając policyjną stronę internetową, trafia na informację o zaginięciu koleżanki ze szkolnych lat. Dziennikarka uznaje, że może to być dobry materiał na duży artykuł, a przy okazji może uda jej się pomóc odnaleźć Agnieszkę, za którą jednak nigdy nie przepadała. Śledztwo, którego się podejmie poprowadzi ją w nieznane, a fakty z przeszłości odkryją przed nią mrok...

Od samego początku polubiłam Inkę, swobodnie utożsamiając się z nią. Wiele już w życiu przeszła, a pomimo tego kolejny raz bierze sprawy w swoje ręce. Jest niezwykle ambitną, zawziętą i niezależną kobietą, która jak każda inna potrzebuje również miłości i ciepła drugiej osoby. Na jej drodze pojawia się Olaf Bieniek, podinspektor zajmujący się sprawą Agnieszki. Policjant to rozwiedziony pięćdziesięciolatek z ciężkim i trudnym charakterem, jednak po bliższym poznaniu okazuje się być również czułym i zaangażowanym na swój sposób facetem.

Autorka niezmiernie sprawnie włada piórem. Jej styl jest lekki i bardzo przyjemny, dzięki czemu książkę się dosłownie pochłania! Mocny thriller psychologiczny przeplata się z gorącym i bardzo realnym erotykiem, a wszystko oplata wspaniała powieść obyczajowa. Z powieści znajdziemy chwile grozy, przyprawiające czytelnika o dreszcz, a także chwile, kiedy uronimy łzy. Książkę zdecydowanie polecam tym, którzy nie przepadają za długimi, czasami wręcz zbędnymi opisami. W "Love" znajduje się bardzo dużo fantastycznych dialogów, z których emocje wylewają nam się strona po stronie.

Bardzo mnie ucieszyło, że oprócz głównego wątku jakim jest śledztwo w sprawie zaginionej i jak się okazuje bardzo nielubianej Agnieszki, autorka poruszyła kilka innych wątków. 
Alicja, najlepsza przyjaciółka Iny ma trzy córki i męża. Męża, który ją zdradził i niejednokrotnie pobił. Jak to jest być kobietą mądrą, inteligentną i ślepo wierzącą zakłamanemu mężczyźnie. Naiwną. Ile kobiet żyje w toksycznym związku, w którym cierpią również dzieci? Ile taka kobieta jest w stanie znieść? Co nią kieruje, że nie jest w stanie zostawić okrutnego partnera? Co się musi wydarzyć, aby to zrozumiała? Aby dała bezpieczeństwo własnym dzieciom, które dla każdej matki są najważniejsze na świecie? Czy nie będzie za późno dla niej samej?

Kolejny bardzo ważny i niezwykle trudny temat, jaki poruszyła autorka to eutanazja. Czy ktokolwiek z nas jest w stanie sobie wyobrazić jak czuje się osoba, która musi podjąć decyzję o tym, czy życie matki lub ojca ma być sztucznie podtrzymywane przez aparaturę? Jak ogromny ból musi jej towarzyszyć? Jak to jest widzieć ostatnie tchnienie człowieka, ostatnie tchnienie naszego rodzica, na śmierć którego wyraziliście zgodę? Co w życiu musi się wydarzyć, by stwierdzić, że śmierć będzie wolnością? Wolnością od cierpienia...

Ciekawą postacią jest również Maria Łuczenko. Znakomita tancerka, przynosząca swojej szkole sławę i pieniądze. Kobieta o wielkiej i niezmiernie intrygującej tajemnicy. Co decyduje o tym, że jest się kobietą lub mężczyzną? Odpowiednie ciało czy psychika człowieka?

Autorka od samego początku trzyma nas w napięciu. Wprowadza wątki miłosne, tajemnice i ciekawe intrygi, by sprawnie zmylić nas w podejrzeniach co zdecydowanie jej się udaje. Kiedy dochodzimy do wniosku, że już wiemy co się święci, kto stoi za tajemniczym zniknięciem Agnieszki, następuje szybki zwrot akcji i ponownie zataczamy koło.
Osobiście do samego końca nie wiedziałam jaki będzie finał akcji, a to co przeczytałam dosłownie mną wstrząsnęło! Autorka dużej próbie poddała moje nerwy i emocje. Nigdy nie wpadłabym na takie zakończenie!

To co bardzo, ale to BARDZO mi się spodobało to przedstawienie realnego i autentycznego Wrocławia. Drodzy pisarze, szczególnie ci młodzi, bierzcie proszę przykład z Pani Nadii i osadzajcie swoje książki w naszych polskich realiach. Uwierzcie da się i to z rewelacyjnymi skutkami! Momentami nie wiedziałam czy lepiej dalej czytać, żeby jak najszybciej dowiedzieć się co będzie dalej, czy znów na chwilę zamknąć oczy i znaleźć się na ulicy Piłsudskiego, placu Kościuszki, w ogrodzie botanicznym czy w okolicach mostu Rędzińskiego. Wszystkie miejsca opisane przez autorkę są jak najbardziej prawdziwe, dzięki czemu jeszcze przyjemniej i sprawniej wyobrażałam sobie gdzie znajdują się nasi bohaterowie i jakie emocje mogą im towarzyszyć w danym momencie. Pani Nadio, serdecznie za to dziękuję i mam nadzieję, że jeszcze nie raz zabierze mnie Pani w tak niesamowitą podróż!

Gorąco polecam książkę "Love ...a bez niej tylko mrok" Nadii Szagdaj. Jest to opowieść przepełniona skrywanymi tajemnicami, dramatycznymi wydarzeniami, ciekawymi dialogami i ciągle mylnymi tropami. Po skończonej lekturze odpowiedzcie sobie sami na pytanie: czy w dzisiejszym świecie możemy być kogokolwiek pewni w stu procentach? Gorąco polecam, myślę, że nikt z Was się nie zawiedzie!

14 komentarzy:

  1. Czytałam już kilka pozytywnych recenzji o tejże książce i przyznam szczerze,że idealnie trafia w mój gust czytelniczy,więc bardzo chciałabym ją przeczytać :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie musisz ją przeczytać! Osobiście bardzo polecam i ciekawa jestem Twojej opinii ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ciekawa ksiazka moze kiedys sie skusze ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam :) To zdecydowanie lektura nie tylko dla kobiet :)

      Usuń
  3. Słyszałam już o niej, ale jeszcze nie czytałam. Zapowiada się świetnie :D Super recenzja, bardzo zachęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się bardzo, że się spodobała. Książka bardzo zachęcająca to i recenzja nie mogła być inna :)

      Usuń
  4. Nie słyszałam wcześniej o tej pozycji, ale z chęcią po nią sięgnę ;) Wydaje się być bardzo ciekawa ;)
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę w takim razie, że na nią teraz trafiłaś:)
      Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Książkę czytałam i mnie również bardzo się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś musiałam przeoczyć Twoją recenzję!

      Usuń
  6. Lubię takie wielowątkowe książki. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Okazuje się, że mam na półce poprzednie książki o Klarze Schulz, ale jakoś nogdy nie mogłam się za nie zabrać...
    Świetna recenzja!
    Czuję, że teraz w końcu je przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zachęciłam Cię do autorki. Pisze naprawdę świetnie, a kiedy czyta się jej słowa o Wrocławiu, to ma się wrażenie, że dosłownie prowadzi nas za rękę!

      Usuń

Drodzy Czytelnicy!
Jest mi niezmiernie miło, że trafiliście na mojego bloga. Będzie mi jeszcze milej jeśli pozostawicie po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki temu wiem, co Wam się podoba i jaka jest Wasza opinia na dany temat. Pozostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę!
Pozdrawiam,
Daria

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...