czwartek, 3 marca 2016

Czy "Nowy Świat" musi oznaczać "lepszy"?

"W krainie kolibrów" - Sofia Caspari




Tytuł: W krainie kolibrów
Tytuł oryginalny: Im Land Des Korallenbaums
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 29 czerwca 2015
ISBN: 97-883-75153-45-3
Liczba stron: 632
Cena: 39,90
Moja ocena: 8/10



Powieść Sofii Caspari, nie jest zwykłą powieścią o przypadkowych bezbarwnych postaciach. To powieść epicka, w której piękno dzikiego świata przeplata się z jego okrutnością. To opowieść o wielkiej przyjaźni, walce o własne dobro i szczęście najbliższych. Znajdziemy w niej walkę o lepsze jutro. Jak wiele trzeba poświęcić, aby w "Nowym Świecie", wydawałoby się wspaniałym świecie zaznać odrobinę spokoju i stabilizacji?

Sofia Caspari to pseudonim Kristen Schutzhofer, która na swoim koncie ma już wiele niemieckich powieści historycznych. W swoim życiu wiele podróżowała po zakątkach Ameryki Środkowej i Południowej, co zaowocowało w jej powieści. Autorka dokładnie przemyślała każdy krok pisząc tą powieść, dzięki czemu nie znajdziemy w niej niedociągnięć i niejasności. Są takie książki, które po pierwszych kilku stronach mamy ochotę odłożyć i więcej po nie nie sięgnąć, mimo że mogą mieć 632 strony. Tak było w tym przypadku. Niezmiernie jednak się cieszę, że udało mi się przerzucić oczy na następną stronę, gdyż momentalnie zaczęłam książę pochłaniać.

Anna i Victoria poznają się na statku Kosmos płynącym do Argentyny. Kobiety szybko zaprzyjaźniają się, mimo iż pochodzą z różnych klas społecznych. Anna to młoda służąca, która pragnie dołączyć do rodziny i kochającego męża, którzy od roku mieszkają już w Buenos Aires. Victoria z kolei płynie do męża, który jest bogatym plantatorem i o nic nie musi się martwić. Z uśmiechem na twarzy spogląda w przyszłość. Choć drogi obu kobiet po dopłynięciu do portu się rozchodzą, to jeszcze nie raz los poniesie je ku sobie. 

XIX-wieczna Argentyna odbierana była przez Europejczyków jako "Nowy Świat", lepszy, obiecana ziemia i raj. Wizja Argentyny pełnej przepychu i bogactwa ściągała na jej ziemie wielu ludzi,w tym wspaniałe kobiety będące naszymi bohaterkami. Autorka bardzo dokładnie opisuje świat, jaki widzi Anna po zejściu ze statku. Wszystko wygląda inaczej niż każdy sobie wyobrażał. Złoto i pieniądze nie leżą na ulicy, a do wszystkiego trzeba dążyć bardzo ciężką pracą. Paskudne choroby nie omijają ludzi tu mieszkających, a zaraza potrafi dosięgnąć każdego. Aby przetrwać, każdy z bohaterów musi wykazać się niezwykłą siłą, odwagą i determinacją.

Sofia Caspari zabiera nas w podróż do tętniącej życiem Argentyny. "W krainie kolibrów" to genialna fabuła, którą najlepiej poznawać małymi kroczkami i delektować się każdym fragmentem. Autorka bardzo rzetelnie pokazuje nam życie w biednych dzielnicach oraz w strefach bogaczy. Czytając tą książkę ma się wrażenie, że siedzi się pomiędzy Anną i Victorią popijając yerba mate, czy jedząc maślane rogaliki. Karty powieści pochłaniają nas ukazując coraz to piękniejsze miejsca. O jednym z nich posłuchajcie:
[...] jej oczom ukazał się widok równiny w dole, ciemnoszmaragdowej niczym morze i tak rozległej, że patrząc  na horyzont, nie można było stwierdzić, czy to mgła, woda, czy jednak ziemia. Złudzenie było tym silniejsze, że znajdowali się teraz pod chmurami, tymczasem wierzchołki gór jaśniały w promieniach słońca na tle błękitnego nieba. 
Autorka pięknym językiem ożywiła przedstawiony świat, a wykreowani bohaterowie byli dla tego świata niczym serce pobudzające do życia. Kilka postaci było jednak dość schematycznych, a niektóre aż nadto przerysowane, np. Ofelia. Całość mimo wszystko współmiernie się uzupełniała i tworzyła idealną całość. Warto również zauważyć przepiękną okładkę, która zachwyca, nadaje klimat z jakim przyjdzie nam się zmierzyć podczas czytania. Okładka "W krainie kolibrów" to swego rodzaju wisienka na torcie.

Reasumując, książkę przeczytałam z wielkim zapałem momentami czując wypieki na policzkach. Piękna saga osadzona w fantastycznym klimacie, która przeniesie nas w miejscu i czasie. Zdecydowanie polecam i z chęcią sięgnę po kolejny tom!


19 komentarzy:

  1. Zdziwiłaś mnie, że na początku chciałaś odłożyć książkę. Dobrze jednak, że po kolejnych kilku stronach Cię wciągnęła, a ostatecznie odebrałaś ją bardzo pozytywnie. :-) Przedwczoraj dostałam swój egzemplarz z Wydawnictwa Otwartego, więc na pewno wkrótce będę czytać. Już się nie mogę doczekać.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlatego, że co po nią sięgnęłam to był opis, opis, opis, a że moja mała pociecha za wszelką cenę chciała utrudnić mi czytanie, to takie powracanie do niej delikatnie mnie zniechęciło. Jednak już po kilku stronach chciałam tylko czytać dalej ;) Polecam ;)

      Usuń
  2. Ja będę teraz czytać trzeci tom tej sagi. Jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tyle zaległości w czytaniu, że nie wiem za co się zabrać! Drugi tom czeka już na półce, a trzeci w drodze :) Teraz chyba jednak zdecyduję się na "Love", bo w innym przypadku będę musiała kupić bilet do Argentyny! ;)

      Usuń
  3. Saga argentyńska bardzo kusi i przyznaję, że Twoja recenzja tylko potwierdza, że warto po nią sięgnąć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo i szczerze polecam ;)

      Usuń
  4. Książkę mam na półce, ale jeszcze jej nie czytałam, bo jak zwykle czasu wolnego brak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cyrysiu ja i tak mam wrażenie, że czytasz z prędkością światła :) a książka powinna Ci się spodobać ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam czytać takie sagi,więc mam nadzieję, że książka trafi niedługo w moje ręce i sama będę mogła się nią zachwycać :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Ci życzę, bo pozostałe 2 tomu zapowiadają się również ekscytujące! :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Przyznam szczerze, że trochę się przestraszyłam czytając początek recenzji :) Mam tę książkę i nie mogę się doczekać lektury, ale obawiałam się nieco nudy i drętwego stylu. Tym bardziej, że nie mam dobrych doświadczeń z niemieckimi pisarkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się troszkę do niej zbierałam. Bałam się tej grubej księgi, mając świadomość, że mam dość mało czasu. Osobiście nie przepadam za ciągłymi opisami, a na początku było ich sporo, ale szybko się wkręciłam i jestem zadowolona. To dobrze bo kolejne tomy czekają ;)

      Usuń
  7. Tej książki nie miałam jeszcze okazji przeczytać, ale moja mama się nią całkowicie zachwyciła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mama się zachwyciła, to Tobie też powinna się spodobać ;) A mamie podsuń kolejne tomy! ;)

      Usuń
  8. Bardzo chcę przeczytać tę sage mam nadzieję, że wkrótce znajdę na nią czas :) okładki sa przepiekne, a zarys fabuły interesujący :) wybrałaś cudny cytat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Bardzo zachęcam, gdyż wnętrze jest jeszcze piękniejsze niż okładka :)

      Usuń
  9. Czytałam tę książkę jakiś czas temu i podobała mi się, chociaż momentami nieco dłużyła. Autorka ma talent i pomysłowość, to jej trzeba przyznać :)

    Twój blog bardzo mi się podoba, postaram się zaglądać częściej :)
    http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za te słowa. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostaniesz na dłużej :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń

Drodzy Czytelnicy!
Jest mi niezmiernie miło, że trafiliście na mojego bloga. Będzie mi jeszcze milej jeśli pozostawicie po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki temu wiem, co Wam się podoba i jaka jest Wasza opinia na dany temat. Pozostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę!
Pozdrawiam,
Daria

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...